Hansiu, Hansiu… Czy wiesz, kochany, ze Twoja ustawa może być niezgodna sprawem tak mi przynajmniej zasugerował mój przyjaciel Krysiu z Kranu (Krysiu, nie obraź się). Chodzi mianowicie, Hansiu Ty mój, że nie można według konstytucji zmieniać granic pksięstw bez wcześniejszej konsultacji z burmistrzami miast książecych. Tak przynajmneij zasugerował mi Krysiu… Wiec wszelkie wąty do niego… Oj, Hansiu, Hansiu, czyżbyś w gówno wpadł?
Sonda
Niestety, nie mogliśmy wkleić naszej sondy na stronę. Jednak, jeśli chcesz, możesz odpowiedzieć na pytanie, kim był niespodziewany gość na IRCu tutaj.
Baza dla papy
Hansio znowu się popisał! A raczej podpisał. Mianowicie przyznał Rotrii ziemie na pograniczu Fitycji i Letycji. Widać, że konsul śledzi postanowienia prefektur. Jakbyś nie wiedział, Hansiu, to dowódca naszej armii (wiecie, ten gostek ze strasznie krętym szkopskim nazwiskiem) zatwierdził budowę bazy wojskowej w miejscu, które oddałeś papie. Tak… widać, ze papa von Kaiser ostro wziął się do roboty za pomocą swojego wiernego von Leznera… Dzisiaj baza, jutro Letycja, pojutrze Luminat… Po kilku dnaich nie będzie już Tyrencji, tylko nowe ziemie Rotrii…
No chyba, że Hansiu zrobił to, żeby Strzałkowski lepiej się poczuł. W takim razie, jeśli Witek szybko wróci do zdrowia, papa będzie musiał wrócić jak niepyszny do Rotrii z bardzo niewielką zdobyczą terytorialną. Oby! Bo jeszcze Hansio będzie naszym Konradem (nie, nie Tadeuszem) Mazowieckim.
Zgonferencja
Właśnie zakończyło sie spotkanie Tyreńczyków, Surmeńczyków i Trizondalczyków (A właściwie przede wszystkim Micropolitańczyków) na IRC (a właściwie na GG). Otóż było to tak.
Najpierw na IRCa wparował jakiś psychol który podawał się za szefa armii Granda Rosa. Kto to był? Mamy swoje typy, zapewne ujawnimy je w przyszłości. W każdym razie psychol stawiał opór i nie dało się go usunąć, tak wiec sielanka przeniosła się na nieśmiertelne Gadu-Gadu. Rozpoczęła się zgonferencja (bo można było umrzeć z nudów). Tam Jego Ekselencja Najwielebniejszy Szanowny Pan Baron Naczelny Wódz senator ds. Wojskowości (wiecie, ten grzyb Mrówka) powiedział to wszystko, co inni juz wiedzieli, podziękował za udaną operację i zakończył konferencję. Warto napomknąć, że konsul nie wytrzymał i uciekł pod koniec konferencji. Do polityki trzeba mocne nerwy mieć, panie Olo, mocne nerwy…
Start
Startuje pierwsza Tyrencka gazeta satyryczna – “Śmiech na sali”. Należy ona do “Głosu Tyrencji i Luminatu”. Redaktorem naczelnym jest pan Jakub de Fergen.