Zgonferencja

Właśnie zakończyło sie spotkanie Tyreńczyków, Surmeńczyków i Trizondalczyków (A właściwie przede wszystkim Micropolitańczyków) na IRC (a właściwie na GG). Otóż było to tak.

Najpierw na IRCa wparował jakiś psychol który podawał się za szefa armii Granda Rosa. Kto to był? Mamy swoje typy, zapewne ujawnimy je w przyszłości. W każdym razie psychol stawiał opór i nie dało się go usunąć, tak wiec sielanka przeniosła się na nieśmiertelne Gadu-Gadu. Rozpoczęła się zgonferencja (bo można było umrzeć z nudów). Tam Jego Ekselencja Najwielebniejszy Szanowny Pan Baron Naczelny Wódz senator ds. Wojskowości (wiecie, ten grzyb Mrówka) powiedział to wszystko, co inni juz wiedzieli, podziękował za udaną operację i zakończył konferencję. Warto napomknąć, że konsul nie wytrzymał i uciekł pod koniec konferencji. Do polityki trzeba mocne nerwy mieć, panie Olo, mocne nerwy…

Opublikowane w: on 10 sierpień 2007 at 12:08 pm Skomentuj

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://smiechnasali.wordpress.com/2007/08/10/zgonferencja/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Leave a Comment